Żeby wyrazić to jak wdzięczna jestem za to, co zrobiła dla mnie Kasia, musiałabym chyba napisać książkę, ale jeśli moja opinia ma pomóc komuś podjąć dezycję, to muszę ją trochę skrócić:)
Trafiłam do Kasi w lutym, moim celem było wyleczenie SIBO, ale niestety zbiegło się to z silnym pogorszaniem stanu zdrowia i hospitalizacją. Przez stan "brzucha" jadłam naprawdę mało, dużo schudłam i nabawiłam się niedoborów. Pierwszy jadłospis, który dostałam pozwolił mi zacząć jeść coś więcej niż zupy i bułki, myślę, że dzięki niemu moja waga przestała lecieć i zaczęłam dostarczać swojemu organizmowi energii i składników potrzebnych do walki. Oczywiście muszę również wspomnieć o tym, że wszystko było pyszne, a do tego szybkie i łatwe w przygotowaniu. Po wyjściu ze szpitala został mi przygotowany drugi jadłospis - tym razem skupiłyśmy się na tym, żeby był lekkostrawny.
Miewałam dni, gdzie odczuwałam mdłości non stop, a dzięki odpowiednio dobranej diecie i suplementacji udało się doprowadzić mnie do stanu, w którym występują dni praktycznie bez dolegliwości, a do tego moje niedobory zmniejszyły się! Z tej również okazji został mi przygotowany trzeci jadłospis, który rozszerza dietę, bo ile można jeść lekkostrawnie :D Podsumowując temat jadłospisów - wychodzę ze współpracy bogatsza o 3 różne rozpiski, co oznacza, że mogę dobierać swoją dietę do mojego aktualnego stanu, jestem przygotowana na walkę z SIBO, na walkę z zaostrzeniem zapalenia i na dni, w których czuję się dobrze i mogę jeść więcej 😃 A do tego, przestałam się bać jeść. Przez silne dolegliwości naprawdę bałam się dużej ilości produktów, np. bardzo drastycznie odcięłam się od owoców czy warzyw, bo bałam się pogorszenia stanu zapalnego przełyku, a Kasia pokazała mi, że nie trzeba się bać! Trzeba tylko wiedzieć jak działać ☺️
Ale teraz przejdźmy do kwestii ważniejszej niż same jadłospisy. Nie spodziewałam się, że mogę czuć aż tak ogromne wsparcie od dietetyka. Zawsze mogłam odezwać się do Kasi z moimi problemami zdrowotnymi. Zawsze otrzymywałam rady, nowe zalecenia i nowy plan działania. Jak nie nowe suplementy, to wskazówki co do dalszych działań i badań. Wszystko było na bieżąco dostosowywane do mojego aktualnego stanu. Dzięki Kasi dowiedziałam się, że mam adenomiozę! Ale było coś jeszcze ważniejszego. Czułam, że w końcu nie jestem sama, że jest ktoś, komu zależy na moim zdrowiu (bo jak wiemy z lekarzami różnie bywa). Zyskałam siłę na walkę i szukanie przyczyny moich dolegliwości. Wiem, że gdyby nie współpraca z Kasią to nie byłabym teraz tu gdzie jestem - dziękuję Ci 🥹❤️.
Nie wyobrażam sobie wybrać jakiegokolwiek innego dietetyka, jeżeli tylko będzie trzeba, to będę wracać do Kasi jak bumerang.
A każdemu w moim otoczeniu, kto tylko będzie szukał dietetyka, będę ją wciskać niczym babcia, próbująca wcisnąć w Ciebie dodatkową porcję obiadu 🫶🏻